Forum
To miejsce stworzone dla osób z niepełnosprawnościami, ich rodzin i opiekunów.
Tutaj znajdziesz wsparcie, potrzebne informacje i ludzi, którzy naprawdę rozumieją Twoją
sytuację. Serce portalu to Forum tematyczne.
Na forum możesz:
- kliknąć w link z nazwą niepełnosprawności,
- czytać porady i doświadczenia innych,
- zakładać własne tematy i zadawać pytania,
- rozmawiać z osobami, które mają podobne problemy.
Dzięki temu szybko trafisz do treści, które są dla Ciebie ważne – bez przeszukiwania setek
przypadkowych wpisów. PIDON powstał po to, aby łączyć, wspierać i pomagać.
Tutaj nikt nie zostaje sam.
Jaka jest pierwsza pomoc przy ataku padaczki, czy chory potrafi wyczuć, że zbliża się atak?
Cytat z mirus data 17 lipca 2026, 17:44Parę razy spotkałem się że osoba na ulicy dostała ataku padaczki ostatnio nawet był to młody chłopak, który jechał rowerem. Jak należy pomóc takiej osobie bo nie bardzo wiem. Dobrze że gdy ja podszedłem to już były jakieś osoby koło niego bo nie wiem co ja powinienem zrobić żeby takiej osobie pomóc. Pani, która była z nim mówiła że chłopak czuł że zbliża się atak i zdążył się zatrzymać i zejść z roweru, czy to możliwe?
Parę razy spotkałem się że osoba na ulicy dostała ataku padaczki ostatnio nawet był to młody chłopak, który jechał rowerem. Jak należy pomóc takiej osobie bo nie bardzo wiem. Dobrze że gdy ja podszedłem to już były jakieś osoby koło niego bo nie wiem co ja powinienem zrobić żeby takiej osobie pomóc. Pani, która była z nim mówiła że chłopak czuł że zbliża się atak i zdążył się zatrzymać i zejść z roweru, czy to możliwe?
Cytat z Wieslaw5 data 17 lipca 2026, 18:19To prawda, osoba chorująca na epilepsję może czuć, że zbliża się atak to czas określany mianem aury która jest zwiastunem. Może to uczucie występować nawet na kilka godzin przed napadem. Pierwsza pomoc polega na zabezpieczeniu miejsca, zabezpieczeniu głowy ułożenie na miękkim podłożu aby uniknąć urazu głowy podczas drgawek, udrożnieniu dróg oddechowych, rozluźnieniu zapięć pod szyją, ułożeniu w pozycji bocznej bezpiecznej. Nie dajemy nic do picia, nie oblewamy wodą, nie szarpiemy, nie wpychamy do ust żadnych przedmiotów.
To prawda, osoba chorująca na epilepsję może czuć, że zbliża się atak to czas określany mianem aury która jest zwiastunem. Może to uczucie występować nawet na kilka godzin przed napadem. Pierwsza pomoc polega na zabezpieczeniu miejsca, zabezpieczeniu głowy ułożenie na miękkim podłożu aby uniknąć urazu głowy podczas drgawek, udrożnieniu dróg oddechowych, rozluźnieniu zapięć pod szyją, ułożeniu w pozycji bocznej bezpiecznej. Nie dajemy nic do picia, nie oblewamy wodą, nie szarpiemy, nie wpychamy do ust żadnych przedmiotów.
Cytat z Felustra data 21 lipca 2026, 20:49Osoba z padaczką czasem wcześniej czuje, że zbliża się napad. Może mieć dziwne odczucia, zawroty głowy, niepokój, mrowienie albo wrażenie, że zaraz coś się wydarzy. Wtedy najlepiej, żeby od razu usiadła albo położyła się w bezpiecznym miejscu i powiedziała komuś obok, że może mieć atak.Kiedy zaczynają się drgawki, najważniejsze jest zabezpieczenie osoby przed urazem. Odsuwamy krzesła, ostre przedmioty i wszystko, o co mogłaby się uderzyć. Pod głowę można podłożyć zwiniętą bluzę, kurtkę albo coś miękkiego. Nie trzymamy na siłę rąk ani nóg, bo można zrobić krzywdę. Nie próbujemy też otwierać ust i niczego do nich nie wkładamy. Nie podajemy wody, tabletek ani jedzenia.Trzeba sprawdzić, jak długo trwa napad. Po ustaniu drgawek układamy osobę na boku i sprawdzamy, czy normalnie oddycha. Zostajemy przy niej, bo po ataku może być bardzo zmęczona, splątana, przestraszona albo nie wiedzieć, co się stało. Nie należy jej od razu stawiać na nogi ani zasypywać pytaniami. Najlepiej dać jej chwilę spokoju.Po karetkę dzwonimy wtedy, gdy napad trwa dłużej niż 5 minut, pojawia się kolejny napad, osoba nie odzyskuje przytomności, ma problem z oddychaniem, doznała urazu albo jest to pierwszy taki atak w życiu.
Osoba z padaczką czasem wcześniej czuje, że zbliża się napad. Może mieć dziwne odczucia, zawroty głowy, niepokój, mrowienie albo wrażenie, że zaraz coś się wydarzy. Wtedy najlepiej, żeby od razu usiadła albo położyła się w bezpiecznym miejscu i powiedziała komuś obok, że może mieć atak.Kiedy zaczynają się drgawki, najważniejsze jest zabezpieczenie osoby przed urazem. Odsuwamy krzesła, ostre przedmioty i wszystko, o co mogłaby się uderzyć. Pod głowę można podłożyć zwiniętą bluzę, kurtkę albo coś miękkiego. Nie trzymamy na siłę rąk ani nóg, bo można zrobić krzywdę. Nie próbujemy też otwierać ust i niczego do nich nie wkładamy. Nie podajemy wody, tabletek ani jedzenia.Trzeba sprawdzić, jak długo trwa napad. Po ustaniu drgawek układamy osobę na boku i sprawdzamy, czy normalnie oddycha. Zostajemy przy niej, bo po ataku może być bardzo zmęczona, splątana, przestraszona albo nie wiedzieć, co się stało. Nie należy jej od razu stawiać na nogi ani zasypywać pytaniami. Najlepiej dać jej chwilę spokoju.Po karetkę dzwonimy wtedy, gdy napad trwa dłużej niż 5 minut, pojawia się kolejny napad, osoba nie odzyskuje przytomności, ma problem z oddychaniem, doznała urazu albo jest to pierwszy taki atak w życiu.