Forum
To miejsce stworzone dla osób z niepełnosprawnościami, ich rodzin i opiekunów.
Tutaj znajdziesz wsparcie, potrzebne informacje i ludzi, którzy naprawdę rozumieją Twoją
sytuację. Serce portalu to Forum tematyczne.
Na forum możesz:
- kliknąć w link z nazwą niepełnosprawności,
- czytać porady i doświadczenia innych,
- zakładać własne tematy i zadawać pytania,
- rozmawiać z osobami, które mają podobne problemy.
Dzięki temu szybko trafisz do treści, które są dla Ciebie ważne – bez przeszukiwania setek
przypadkowych wpisów. PIDON powstał po to, aby łączyć, wspierać i pomagać.
Tutaj nikt nie zostaje sam.
Sport a astma
Cytat z regina69 data 23 lipca 2026, 11:31Czy ktoś z Was biega, pływa albo jeździ na rowerze? Jak organizujecie to wszystko żeby nie wywołać napadu astmy?
Czy ktoś z Was biega, pływa albo jeździ na rowerze? Jak organizujecie to wszystko żeby nie wywołać napadu astmy?
Cytat z ulkanarwik data 23 lipca 2026, 11:40U mnie astma nie oznaczała rezygnacji ze sportu. Biegam, jeżdżę na rowerze i pływam. Najważniejsze było nauczyć się słuchać swojego organizmu. Nigdy nie zaczynam treningu od razu na pełnych obrotach. Zawsze robię spokojną rozgrzewkę, bo wtedy oskrzela mają czas się przyzwyczaić do wysiłku. Jeżeli wiem, że będzie większy wysiłek, to stosuję się do zaleceń lekarza i w razie potrzeby korzystam z inhalatora przed treningiem. Staram się też nie ćwiczyć, kiedy jestem przeziębiony albo mam zaostrzenie astmy, bo wtedy łatwo o duszność. Zauważyłem też, że bardzo zimne powietrze albo intensywny wysiłek od razu po wyjściu z domu mogą wywołać kaszel, dlatego zimą oddycham przez nos albo zakładam komin na usta i nos. Zawsze mam przy sobie lek wziewny, nawet jeśli od dawna go nie używałem – daje mi to po prostu poczucie bezpieczeństwa. Najważniejsze jest to, żeby nie bać się ruchu. Dobrze leczona astma nie musi wykluczać aktywności fizycznej. Trzeba tylko poznać swój organizm, nie forsować się na siłę i stopniowo zwiększać intensywność treningów. Dzięki temu można normalnie uprawiać sport i czerpać z niego dużą przyjemność.
U mnie astma nie oznaczała rezygnacji ze sportu. Biegam, jeżdżę na rowerze i pływam. Najważniejsze było nauczyć się słuchać swojego organizmu. Nigdy nie zaczynam treningu od razu na pełnych obrotach. Zawsze robię spokojną rozgrzewkę, bo wtedy oskrzela mają czas się przyzwyczaić do wysiłku. Jeżeli wiem, że będzie większy wysiłek, to stosuję się do zaleceń lekarza i w razie potrzeby korzystam z inhalatora przed treningiem. Staram się też nie ćwiczyć, kiedy jestem przeziębiony albo mam zaostrzenie astmy, bo wtedy łatwo o duszność. Zauważyłem też, że bardzo zimne powietrze albo intensywny wysiłek od razu po wyjściu z domu mogą wywołać kaszel, dlatego zimą oddycham przez nos albo zakładam komin na usta i nos. Zawsze mam przy sobie lek wziewny, nawet jeśli od dawna go nie używałem – daje mi to po prostu poczucie bezpieczeństwa. Najważniejsze jest to, żeby nie bać się ruchu. Dobrze leczona astma nie musi wykluczać aktywności fizycznej. Trzeba tylko poznać swój organizm, nie forsować się na siłę i stopniowo zwiększać intensywność treningów. Dzięki temu można normalnie uprawiać sport i czerpać z niego dużą przyjemność.